-Hej lisku! -usłyszała nad sobą damski głos. Spojrzała w górę. Z okna wychylała się Estera i machała do niej. Jesse wypięła jej język i szybko ukryła się w budynku akademika. Był podniszczony ale schludny. W sam raz. Szybko wspięła się po schodach do swojego mieszkania. Mieszkała w nim z pięcioma innymi dziewczynami. Dziewczyna weszła do pokoju przy drzwiach przywitała ją Estera. Dwudziestu dwu letnia hiszpanka. Miała delikatny nos, pełne usta, ciemną karnację ale było widać pieprzyk pod lewym okiem, czarne sięgające ramion kręcone włosy. Miała na sobie czerwoną koszulę flanelową i jeansy, a na nogach dało się zauważyć białe trampki conversa.
-Hej Estera -powiedziała Jesse i uśmiechnęła się do dziewczyny. Estera odpowiedziała jej olśniewającym i promiennym uśmiechem.
-Dziś ma do nas przy... -zaczęła dziewczyna ale Jesse przerwała jej ruchem ręką.
-Wiem zaprosiłaś tamtych dwóch chłopaków. Ale ja i tak wolę iść z Karolem na imprezę do Asha -powiedziała wymijająco i spojrzała przepraszająco na dziewczynę. Zauważyła w jej oczach przebłysk gniewu, który zniknął po kilku sekundach. Jesse ominęła Esterę i ruszyła w stronę swojego pokoju. pokoik był mały z cudem udało jej się zmieścić tam swoje rzeczy od razu przy drzwiach stała szafa na przeciw drzwi biurko i jeszcze łóżko po prawej. Dziewczyna włączyła radio. Właśnie leciała jej ulubiona piosenka ,,Hey brother" Avicii. Dziewczyna zaczęła podrygiwać w rytm muzyki. Kiedy piosenka się skończyła Jesse nucąc jeszcze ostatnie takty piosenki wyjęła z szafy czarną skórzaną sukienkę i założyła ją na siebie. Sukienka leżała na niej doskonale. Sięgała poniżej pośladków i pokazywała jej krągłości. Dziewczyna założyła jeszcze czarne szpilki i zadzwoniła do Karola
Super !
OdpowiedzUsuńNie mogę doczekać się kolejnej części :)
Pozdrowienia i do jutra :)