Alex nigdy nie widział tak pięknej dziewczyny. Ale jej wygląd nie równał się ze smakiem jej krwi. Była jak nektar bogów greckich. Wampir nie potrafił się oderwać od jej szyi. Ona miała taką gładką skórę, lśniące blond włosy... Alex poczuł nagle przypływ jej wspomnień z uderzającą mocą widział gdzie mieszka, studiuje, pije kawę... Była taka delikatna... Alex szybko odsunął się od dziewczyny, żeby nie wypić za dużo krwi.
-Skończyłeś? -spytał Brad trzymający na rękach bezwładne ciało chłopaka z którym była ta dziewczyna.
-Taa... Nie wypiłeś za dużo z tego chłopaka? -spytał Alex.
-Może... Muszę się pozbyć jego ciała -powiedział. Alex spojrzał na niego złowieszczo ale nic nie powiedział. Wziął dziewczynę na ręce i podszedł do auta.
-Zajmij się tamtym chłopakiem, a ja nią -powiedział i delikatnie położył dziewczynę na tylnym siedzeniu. Kiedy się odwrócił Brada już nie było. Usiadł więc na siedzeniu kierowcy i odpalił auto.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz